3 sposoby na formację w małżeństwie

Jak formować się w małżeństwie? Oto praktyczne porady.

W czerwcu tego roku odbyło się X Światowe Forum Rodzin w Rzymie. W trakcie tego wydarzenia pojawiały się głosy, że brakuje formacji dla małżeństw. Pomyślałem sobie wtedy, nareszcie ktoś to powiedział na głos! 

Mój znajomy ksiądz zwykł mawiać w kontekście wzrostu: “Albo formacja, albo frustracja”. Miał na myśli ogólny rozwój człowieka, ale dobrze pasuje to do stanu małżeńskiego. Jako mąż wiem, że potrzeba formacji w małżeństwie, ale brakuje powszechnej świadomości tej potrzeby i to nie tylko w Kościele, chociaż tutaj oczekuję zawsze więcej. Dlatego proponuję Ci 3 sposoby na wspólną z żoną formację w Twoim małżeństwie. 

W małżeństwie trzeba… rozmawiać!

Nic tak nie działa na kobiety, jak rozmowa, więc nie będzie Ci trudno przekonać do tego żonę. Podczas rozmowy dajecie sobie nawzajem czas, obecność i uwagę. Nie chodzi o zwykłe pogaduchy czy omówienie kwestii organizacyjno-domowych. W naszym katolickim świecie taki rodzaj rozmowy określa się mianem dialogu małżeńskiego i według wielu par jest on w stanie naprawdę wiele zdziałać. 

To temat Waszej reakcji ma być przewodni w trakcie tego dialogu. Warto zatroszczyć się o odpowiedni nastrój i, co ważne, tematy do rozmowy. Może być tak, że długo już nie rozmawialiście we dwoje o Waszym małżeństwie i trzeba się do tej rozmowy przygotować. Takimi “gotowcami” mogą być np. uczucia, jakie czujecie do siebie, poruszenie spraw, które są trudne, ale potrzebne do omówienia czy wreszcie docenienie tego, co razem stworzyliście. 

Taka rozmowa to oczywiście tylko wstęp do porządnej formacji, ale z odpowiednimi pomocami jesteś w stanie rozpocząć drogę do lepszego małżeństwa! 

Rekolekcje dla małżeństw

Wiele wspólnot czy ruchów małżeńskich organizuje rekolekcje dla małżeństw. Obecnie oferta jest naprawdę bogata i jest w czym wybierać. Najczęściej są to spotkania weekendowe, ale zdarzają się dłuższe, np. dwutygodniowe. Nie jestem w stanie wskazać Ci najlepszego miejsca, bo to zadanie dla Ciebie i Twojej żony. Warto jednak spróbować, bo zwykle na takich rekolekcjach można poznać sposoby na dbanie o relację czy więź małżeńską, radzenie sobie z problemami, organizację życia domowego czy chrześcijańskie wychowywanie dzieci. Na pewno poznasz na takim wyjeździe ludzi o takich samych wartościach, ale co ważniejsze z podobnymi trudnościami życiowymi. 

Stała formacja w małżeństwie?

Jeden wyjazd czy nawet regularny dialog nie zastąpią porządnej formacji. Potrzebne jest stałe środowisko wzrostu, gdzie będziecie rozwijać się małżeńsko, odkrywać swoją małżeńską misję, regularnie spotykać się z innymi małżeństwami, które też chcą się nawzajem uczyć i dbać o stały wzrost.

Z czasem być może i wy zapragniecie formować inne małżeństwa i zostaniecie osobami, które prowadzą innych na drodze do lepszego życia z Bogiem. Z początku mogą pojawiać się obawy przy obieraniu takiej drogi, jak np. konieczność dzielenia się swoimi problemami z obcymi czy wymagające tematy do przerobienia. Warto jednak przemóc się, bo po niedługim czasie każdy w końcu zaczyna wchodzić w tryb “wspólnotowy”. Dlatego sam musisz wybrać miejsce, które będzie dla Ciebie i Twojej żony najlepsze dla Waszego wzrostu duchowego i małżeńskiego. 

Dla mnie takim środowiskiem wzrostu jest Seminarium Małżeńskie, które powstało jako małżeńska gałąź Drogi Odważnych (męska wspólnota) i Ubogaconej (formacja dla kobiet). Spotykamy się regularnie i staramy się dawać wartość innym małżeństwom. 

Piotr Paszkowski


Mąż, ojciec, lider Drogi Odważnych


Artykuły o podobnej tematyce

Odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Szczera i spokojna rozmowa naprawdę jest w stanie dużo poprawić w kryzysach małżeńskich.
    Niestety wymaga to na początku dużo pracy i przełamania sie, ale owoce są wspaniałe 🙂

  2. Dla mnie ważne są rozmowy z żoną o naszych indywidualnych formacjach – każde z nas podąża inną drogą, ale dzięki temu możemy się inspirować wzajemnie i zobaczyć możliwości spoza naszej strefy. Dla mnie rozwój żony jest także motywacją do rozwoju własnego.

    1. Ja od kilku lat jeżdżę na rekolekcje małżeńskie i jestem bardzo zadowolony. Są prowadzący, którzy w bardzo przystępny sposób przedstawiają sposoby na formowanie w rodzinie. W większości przedstawiają praktyczne sposoby, a nie tylko teoretyczne podstawy

        1. Najbliższe rekolekcje weekendowe są w lutym (24-25)pod warszawa. Prowadzącymi będzie małżeństwo Nycz i tematem bedzie “Przebaczanie w codzienności kluczem do szczęścia w małżeństwie”, jakbys był zainteresowany to daj znać to podeślę dokładne informacje.

  3. Dla mnie taką przestrzenią wzrostu naszego małżeństwa jest formowanie się w Domowym Kościele które jest ukierunkowane właśnie na dialog małżeński, wspólną modlitwę małżeńską, indywidualną, rozważania Słowa Bożego. Poza tym jestem w środowisku wzrostu z innymi małżeństwami kierującymi się podobnymi wartości co my.

  4. Zawsze się zastanawialiśmy z żoną, czemu do sakramentu kapłaństwa przygotowanie trwa kilka lat a do małżeństwa nie raz wystarczy weekend nauk przedmałżeńskich. A przegadanie pewnych spraw przed ślubem jest kluczowe. Po ślubie również, szczególnie gdy człowiek się zatraca w codziennych obowiązkach.

  5. Wspólnoty z którymi miałem styczność są typowo singlowskie i widzimy z narzeczoną, że trudno budować relację narzeczeńską i potem małżeńską w takiej wspólnocie damsko-męskiej o różnych ‘statusach’. Widzimy bardzo dużą potrzebę formacji dla małżeństw. Ale chyba mało jest takich inicjatyw dla małżeństw.

Nadchodzące wydarzenia