Lublin – warto się tam wybrać?

Lublin to miasto o wielu twarzach. Miasto pełne legend, historii, ważny ośrodek akademicki, sportowy, a także gospodarz wielu wydarzeń kulturalnych. Miasto to nie tylko klimatyczne uliczki, zabytki i tajemnice skrywane w murach kamienic.

Co więc warto zobaczyć w Lublinie ?

Spotkanie z Lublinem warto zacząć od Starego Miasta, którego znaczna część (blisko 70%) to oryginalna zabudowa. Najlepiej wejść w uliczki Starego Miasta przez Bramę Krakowską będącą jednym z architektonicznych symboli Lublina. Kierując się dalej ulicą Bramową, dotrzemy na rynek, w którego centralnej części znajduje się Trybunał Koronny. Była to najwyższa instancja sądowa w sprawach cywilnych i karnych. Lublin był jednym z dwóch, obok Piotrkowa, miast trybunalskich na terenie dawnej Korony. To właśnie z Trybunałem Koronnym związana jest najsłynniejsza lubelska legenda „O czarciej łapie”. Rynek otoczony jest kamienicami renesansowymi, z których na szczególną uwagę zasługują: błękitna kamienica Konopniców z piękną attyką, kamienica Lubomelskich , kamienica Wieniawskich, kamienica Klonowica, kamienica pod lwami. Każda z nich skrywa niesamowite historie ich właścicieli i mieszkańców. Na rynku znajduje się także wejście do około 300-metrowej trasy turystycznej biegnącej pod zabudową Starego Miasta.

Trasa ukształtowała się w rezultacie połączenia części z licznych staromiejskich piwnic. Ich historia sięga początku XVI wieku, czyli stulecia największej świetności Lublina. Skręcając za trybunałem w ulicę Złotą, dotrzemy do Bazyliki Dominikanów. To jedna z najstarszych świątyń w mieście. Lubelscy dominikanie przez kilka wieków posiadali jedną z największych na świecie relikwii Krzyża Świętego. W 1991 roku relikwia została skradziona i nie odnaleziono jej do dziś. Kierując się dalej ulicą Archidiakońską, dotrzemy na plac Po Farze. To właśnie tu stał przez kilkaset lat kościół pw. św. Michała Archanioła. Był to pierwszy kościół parafialny w mieście. Z uwagi na zły stan techniczny budowlę rozebrano w 1844 r. Dziś na placu można podziwiać jego makietę oraz przypominającą labirynt rekonstrukcję fundamentów.

Opuszczając plac Po Farze, dotrzemy do Bramy Grodzkiej, po której przejściu ukaże nam się wzgórze zamkowe. To właśnie na jego zboczach przed II wojną światową mieściła się w nieistniejąca już dzielnica żydowska. Stojący na szczycie wzgórza Zamek Lubelski to kolejny z symboli Lublina. Historia tego miejsca jest zarazem dostojna i tragiczna. Przez wieki zamek był siedzibą kasztelana, gościł królów, a w 1569 podczas sejmu walnego została w nim zaprzysiężona Unia Lubelska. Po potopie szwedzkim obiekt popadł w ruinę. Odbudowany w XIX w. pełnił funkcję więzienia kolejno carskiego, hitlerowskiego oraz NKWD i UB. Od 1957 r. gmach jest siedzibą Muzeum Lubelskiego przemianowanego w 2021 r. na Muzeum Narodowe w Lublinie.

Na dziedzińcu zamku znajduje się kaplica Św. .Trójcy. Na jej sklepieniu znajdują się freski rusko-bizantyjskie jeden z najcenniejszych zabytków sztuki średniowiecznej w Polsce i Europie. Na dziedzińcu zlokalizowana jest również Wieża zamkowa, najstarsza zachowana budowla Wzgórza Zamkowego. Na jej szycie udostępniono taras widokowy dla zwiedzających. Wyżej opisane zabytki to co prawda najważniejsze punkty godne uwagi, miasto ma jednak do zaoferowania znacznie więcej ciekawych i intrygujących miejsc

Lubelskie Festiwale

Tym, co ożywia ulice i przestrzeń miasta są organizowane co roku wydarzenia i festiwale. Na szczególną uwagę zasługują: Wschód Kultury – Inne Brzmienia Festival, Carnaval Sztukmistrzów, Jarmark Jagielloński, Europejski Festiwal Smaku, Festiwal Sztuki w Przestrzeni Publicznej Open City, Lubliner Festiwal – festiwal kultury żydowskiej w Lublinie. Duża część z wymienionych wydarzeń organizowana jest w przestrzeni miasta ,pozwalając na spontaniczny kontakt ze sztuką, pełen energii i niepowtarzalnej atmosfery.

Co zjeść w Lublinie?

Jeśli chodzi o kulinarny symbol miasta i całej Lubelszczyzny to bezsprzecznie jest nim cebularz. Cebularz to pszenny placek pokryty pokrojona w kostkę cebulą wymieszaną z makiem. Jako produkt regionalny doczekał się Muzeum Cebularza. W trakcie wizyty spodziewajcie się dawki historii i humoru, a także możliwości wyrobienia własnego placka na miejscu. Cebularz to nie jedyna potrawa, z której słynie Lubelszczyzna. Warte spróbowania są również: forszmak, pierogi gryczaki oraz piróg biłgorajski.

„Poczekajka”

Jest jeszcze jedno miejsce na mapie Lublina, o którym nieprzypadkowo chciałbym napisać. Jest to parafia pod wezwaniem niepokalanego serca Maryi i Świętego Franciszka nazywana potocznie „Poczekajką”. „Poczekajka” to nazwa słynnej karczmy zmiankowanej w źródłach pod koniec XIX wieku, która funkcjonowała na obrzeżach miasta przy ruchliwym trakcie. W późniejszym okresie pojawiło się w tym miejscu gospodarstwo rolno – ogrodnicze, które zaopatrywało w żywność klasztor kapucynów na Krakowskim Przedmieściu. Wraz z rozwojem osiedli mieszkaniowych początkowo powstała na „Poczekajce” kaplica, przy której utworzono parafię. Rozrastająca się stale parafia po przezwyciężeniu wielu trudności doczekała się rozpoczęcia budowy nowej świątyni. Prace były prowadzone w latach 1980-1986 zaś w latach 1988-1991 przeprowadzono budowę klasztoru. Kościół mieści w sobie kilka kaplic, zakrystię, amfiteatr oraz dużą liczbą sal konferencyjnych. „Poczekajka” to nie tylko kościół, to serce dzielnicy, miejsce wielu spotkań i działań. To także przestrzeń prężnej działalności kulturalnej, w której zrealizowano liczne inicjatywy w ramach programu „Dzielnice Kultury” i „Miasto Kultury”.

Opisałem wam piękne miasto, wyjątkowo parafię, ale w zasadzie dlaczego ? Już spieszę z odpowiedzią. „Poczekajka” w dniach 18-20 października będzie gościła kolejną edycję Drogi Lwa. Droga Lwa to intensywne ćwiczenia duchowe, osobowe i fizyczne. To także zaproszenie do przygody oraz do podjęcia wyzwania i opuszczenia swojej strefy komfortu. Najczęstsza zdanie słyszane z ust uczestników, którzy wzięli udział w wydarzeniu to: „Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć”. O czym usłyszysz? Będą poruszane tematy związane z powołaniem, misją, zranieniami i fałszywymi przekonaniami, dynamiką działania, emocjami, pragnieniami oraz skuteczną zmianą i wzrostem. Przede wszystkim Droga Lwa to spotkanie ze Słowem Bożym oraz doświadczenie braterstwa. Każda zmiana zaczyna się od decyzji. Do zobaczenia w Lublinie?

Artykuły o podobnej tematyce

Prorok we własnym domu

Tydzień po tygodniu wierni słuchają historii Jezusa, ale jak często zatrzymują się, aby naprawdę rozważyć, co przeszedł? Odrzucenie, któremu uległ w Nazarecie, to tylko jeden przykład wielu trudności, jakie napotkał na swojej drodze. Jednakże, przez wszystko to, pozostał oddany swojej misji. To potężna lekcja dla nas wszystkich. W naszym życiu spotkamy się z odrzuceniem i porażkami, ale to, jak na nie reagujemy, określa kim jesteśmy. Aby naprawdę zrozumieć siłę i determinację Jezusa oraz zastosować tę samą siłę w naszym własnym życiu, musimy pójść dalej.

Legalny doping – przyprawy

W jednym z fragmentów Ewangelii Jezus porównuje nas do przyprawy – do soli (por. Mt 5, 13-14). Myślę, że dzieje się to nie bez przyczyny. Sól nadaje smak, potrzebna jest do prawidłowego funkcjonowania mięśni i układu nerwowego, dostarcza ważnych pierwiastków, ale jest także pozytywnym bodźcem dla naszych zmysłów. Nie inaczej jest z innymi przyprawami. Jeśli miewasz gorsze samopoczucie, chodzisz niewyspany i potrzebujesz wzmocnienia – warto uzupełnić swoją dietę w te „spożywcze diamenty”.

Odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nadchodzące wydarzenia